Menu & Search

Małymi kroczkami

do przodu.

Wreszcie. Piszę. Czuję się winna zaniedbania. Ale wiecie- życie. Tym razem złe samopoczucie na przestrzeni miesięcy nie pozwoliło mi na większą formę aktywności. Cóż, z wiekiem pewne funkcje życiowe przybierają inną formę. Po menopauzie w szczególności. Menopauza. Tja… Dla wielu z Was pewnie czysta abstrakcja. Dla wielu temat tabu. Ale każdą kobietę kiedyś dopadnie ta paskuda. Mnie sprawiła ogromną przykrość, z którą muszę codziennie walczyć. Bywa.

To, że mnie tutaj nie było nie oznacza, że nic nie robiłam. Dalej dużo czytam, słucham muzyki i oglądam filmy oraz seriale. Ponownie chcę się tym dzielić.

Boję się tylko, że wymyśliłam sobie różne cele i czasowo też ciężko mi to pogodzić. Pisanie książki i korekta ukończona. Czas rozesłać to w świat. Malowanie odłożyłam na jesienno- zimowe wieczory. W końcu muszę się wziąć za sfinalizowania aplikacji, która- mam nadzieję- ułatwi życie rodzicom.  Póki co, założyłam stronę www, ale jeszcze muszę wykupić hosting. A następnie testy.

Zamierzam też pisać o zdrowiu. Opisać kilka przypadków. Opisać kiepskie podejście lekarzy, z którymi bujam się od lat. Może wśród Was znajdą się osoby o podobnym problemie i razem uda się dojść do sedna. Z tym, że kilka dni temu zawitała do mnie nadzieja. Dzięki Facebookowi. I dodaniu znajomej. O której też napiszę.

A jakieś ważne wydarzenia ostatnich miesięcy? Jest ich kilka.

Na przykład czterodniowy wypad na Warmię. Wstyd przyznać, ale nigdy nie byłam…

 

Jest tak pięknie! Spokojnie. I bez tłoku. Będę tutaj wracać! A więcej poznacie w innym wpisie.

 

Co jeszcze się wydarzyło? Oczywiście Open’er Festival. W tym roku była wyjątkowa edycja. A wyjątkowym gościem dla mnie był występ Davida Byrne. Tego od Talking Heads. Jego występ był spektakularny. Nagranie nie oddaje tego, co było na żywca:


Podoba się? Jestem ciekawa Waszych wrażeń.

Ponadto byłam na spotkaniu mojej ulubionej polskiej autorki Magdaleny Grzebałkowskiej w Muzeum Emigracji w Gdyni.

 

A że to lato nas rozpieściło, to było też plażowanie w Górkach Zachodnich i nad jeziorkiem blisko domku…

Nie mogło też zabraknąć spotkań ze znajomymi, W B 90  😉

I koniecznie muszę Wam opowiedzieć o pewnym niezwykłym skansenem, który jest prowadzony przez prawdziwego pasjonata.

Tak. Dość chaotycznie dziś piszę. Za dużo zaległości. Ale plan jest. Widzimy się wkrótce!

Miłego niedzielnego wieczoru!

 

Małgorzata Agata

Jestem uzależniona. Od filmów, muzyki, książek i obrazów. Od smaków. Czasem też wybieram się w podróże.

Related article

Fibromialgia

Kiedy byłam chora jakieś dwadzieścia lat temu na HCV, byłam…

Wszystko gotowe

Wszystko gotowe

na jutrzejszy Kiermasz Świąteczny. Poniżej małe aranżacje moich prac:  …

Miniatury

są też fajne?

Type your search keyword, and press enter to search